Blog użytkownika
Czwartek [25.10.2007, 16:47]
24.10.2007 /PAP
Centrum Wypędzonych nie jest pewne
ZA ODRĄ TRWA DEBATA NA TEMAT UPAMIĘTNIENIA WYSIEDLEŃ
Erika Steinbach ogłosiła sukces, ale może nie mieć z rządowym projektem nic wspólnego
PAP/EPA/Johannes Eisele
Niemiecki rząd uznał doniesienia mediów o porozumieniu w sprawie budowy ośrodka dokumentacyjnego poświęconego Niemcom wysiedlonym po II wojnie światowej za przedwczesne.
Rzecznik rządu Ulrich Wilhelm powiedział dziennikarzom w Berlinie, że przygotowania są "bardzo zaawansowane", lecz wewnętrzne uzgodnienia nadal trwają.
Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" donosi, że minister stanu ds. kultury Bernd Neumann z CDU oraz wiceprzewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse z SPD doszli do porozumienia w kwestii planowanego ośrodka dokumentacyjnego. Placówka ma być podporządkowana Niemieckiemu Muzeum Historii w Berlinie i finansowana w całości z budżetu centralnego. Na przyszły rok zarezerwowano na ten cel 1,2 mln euro.
Projekt bez Steinbach
W rozmowie z gazetą Thierse podkreślił także, że kierowany przez Erikę Steinbach Związek Wypędzonych nie uczestniczy w realizacji rządowego projektu.
Wolfgang Thierse wiceprzewodniczący BundestaguW wywiadzie udzielonym telewizji ARD wiceszef Bundestagu powtórzył, że projekt rządowy nie ma nic wspólnego z projektem "Centrum przeciwko Wypędzeniom" Steinbach.
- Nie chcemy, by problematyka wypędzeń i związanych z tym cierpień doprowadziła do nowych narodowych sporów i do podziałów w Europie, m.in. z naszym sąsiadem, Polską. - stwierdził Thierse
W komentarzu telewizji ARD podkreślono, że przyszła rola Steinbach w tym przedsięwzięciu jest nadal niejasna. Szefowa BdV chciałaby odgrywać czołową rolę w tej placówce, natomiast SPD jest temu zdecydowanie przeciwna.
ARD informowała już dzień wcześniej na swojej stronie internetowej, że Steinbach zdementowała doniesienia Thiersego. - Zgodnie z ustaleniami, niemieccy wypędzeni będą reprezentowani w najważniejszych gremiach tego rządowego ośrodka dokumentacyjnego - powiedziała szefowa Związku Wypędzonych.
Dyskusja w Bundestagu
Plany dotyczące placówki poświęconej ofiarom wysiedleń były także przedmiotem dyskusji w Bundestagu. Deputowani Zielonych pytali, czy po zmianie rządu w Polsce strona niemiecka ma zamiar wykonać jakiś gest, który mogłyby stać się "nowym początkiem"
- W przeciwnym wypadku Niemcy mogą stracić szansę na polepszenie relacji z Polską - ostrzegał poseł Zielonych Rainder Steenblock.
Jego partyjny kolega Volker Beck sugerował, by rząd w Berlinie skonsultował, przed podjęciem ostatecznej decyzji, projekt z Polską. Dodał, że niemiecki rząd powinien też rozwiązać sprawę niemieckich roszczeń majątkowych wobec Polski.
Sekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych Hans Bernhard Beus wyjaśnił posłom, że rząd zamierza przygotować we własnym zakresie całościowy projekt "widocznego znaku", a dopiero potem przedstawić go parlamentowi i opinii publicznej. Zastrzegł, że autorzy projektu uwzględnili uwagi zagranicznych naukowców, w tym z Polski. Beus podkreślił, że planowana placówka poświęcona będzie nie tylko Niemcom, lecz wszystkim ofiarom wypędzeń. Wiceminister nie ustosunkował się jednak do kwestii roszczeń.
ALX
To pewnie nic takiego. Niedźwiedź na Krupówkach.
komentarzy
Czwartek [25.10.2007, 13:37]
Jedno pytanie:
Czy w chwili obecnej, PO zrezygnuje z dotacji dla partii politycznych? Dwa lata temu przed wyborami było o tym głośno z ich strony. Potem okazało się, że nawet nie współrządzą i Schetyna odszczekał przed kamerami, że sytuacja finansowa zmusza PO do rezygnazcji z tej przedwyborczej obietnicy. Rozumiem, że teraz szybcitko po zmianie przy sterach. Obsadzą spółki i już tej kasy nie wezmą.
komentarzy
Czwartek [25.10.2007, 10:02]
Tak a propos wczorajszych dyskusji o Turkach.
"Miejsce to waleczni mężowie, na którym gotowe do bitwy oba wojska widzicie, czynić nam bardziej niżeli mówić każe. Niemasz tu czasu perorować, gdy bić się trzeba. Walczymy za wiarę przeciw poganom, krzyża świetego nieprzyjaciołom, walczymy za króla, za naród cały, walczymy o ocalenie na potem życia i majatków. Woła do nas o zemste krew braci pobitych, jeszcze nie dobrze wsiąkła w tę ziemię, po której depcecie. Wołają ratunku żony, dziatki i służebnicy wasi, abyście ich piersiami waszymi od miecza i powrozów pogańskich zasłonili. Nie trwóżcie się na widok tych niezliczonych namiotów. Wiele z nich próżnych i na ułudę oczu tylko postawionych. Niechaj się bisurmaniec nie chełpi swemi słoniami i wielbłądami... Mało co waży ta ogromna niewiesciuchów rzesza, jak na bluźniercze swoje święta miękko a bogato strojna. Ogłuchną jej uszy na odgłos trąb i kotłów naszych, stępieje wzrok na połysk szablic polskich. Upadną na pierwszy zapęd mężnych bojowników, a opasłymi brzuchy swoimi piasek toczyć będą. Ej, waleczni Polacy, mężna Litwo, bitna Rusi, dzielni Prusacy, nieustraszeni Inflantczykowie! O wy wszystkie narody, prawami, wolnością, językiem, pokrewieństwem, wiarą pod skrzydłami jednego orła złączone, na dane hasło wpadnijcie na te bezecniki, zmiatajcie ich obrzmiałe nawojami głowy zręcznych szabel pokosem... Oto Dniestr w tyle nieprzebyty, oto rozlane wszędy Turków i Tatarów orszaki. Upadła wszelka nadzieja do ucieczki, tu bić się i zwyciężyć, albo zginąć nam potrzeba każe.
Miła ojczyzno, któraś mię, wiekiem, niemocami i pracą już do grobu schylonego wybrała na wodza tym dostojnym synom i obrońcom twoim, zasilaj wszystkich miłością swoją. Nie boję się śmierci za Ciebie, którym nigdy życia dla Ciebie łożyć nie żałował. Święci Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego patronowie, ratujcie nas w tak ciężkiej godzinie. Matko Przeczysta, Królowo nieba i ziemi, wspieraj nas modlitwami swojemi u Syna. Ty nade wszystko, o wieczna sprawiedliwości i mocy, przez którą królowie panują, a wojownicy zwycięstwa odnoszą, powstań z majestatu twojego! Boże zastępów! Bierz miecz i puklerz Twój nieprzełamany i pokrusz łuki i szable nieprzyjaciół imienia chrześcijańskiego, uzbrój mocą ramienia Twego słabość naszą, zatrzymaj wylew zemsty Twojej nad grzechami naszemi, a wypuść go raczej na to pogaństwo, aby poznało żeś Ty Bóg nasz i obrońca, żeś Ty opieka i wsparcie jedyne.
Wspaniałe dusze! Plac wam sławy Bóg, sprawiedliwość i męstwo przed wami uściela; w namiotach samego sułtana wasz odpoczynek i wytchnienie."
Hetman Jan Karol Chodkiewicz, Chocim 2 września a.d. 1621.
komentarzy
Czwartek [25.10.2007, 9:09]
Platforma Obywatelska chce stworzyć nową superformację do walki z korupcją i przestępstwami gospodarczymi. Ma być to Policja Finansowa na wzór włoskiej Guardia di Finanza. W jej skład wejdzie najbardziej kontrowersyjna służba specjalna IV RP, czyli CBA. Wynika to z dokumentów PO, do których dotarł "Dziennik".
Dobrze, dobrze...
komentarze
Środa [24.10.2007, 17:10]
Donald Tusk zaproponuje Władysławowi Bartoszewskiemu stanowiska szefa MSZ - poinformowało radio Tok FM powołując się na nieoficjalne informacje z otoczenia przewodniczącego PO.
Jeżeli Bartoszewski odmówi, ma on wskazać osobę, która powinna zostać szefem dyplomacji w przyszłym rządzie.
Na dole w sklepie jest coraz lepiej;>
komentarzy
Środa [24.10.2007, 12:11]
PO: NIE BĘDZIE STEROWANIA Z TYLNEGO SIEDZENIA
24.10.2007/PAP, Dziennik, Rzeczpospolita
Będzie spór o fotel marszałka Sejmu?
Ruszają koalicyjne negocjacje
Waldemar Pawlak chce być marszałkiem Sejmu? Jak sam powiedział, będzie na ten temat rozmawiał dziś z Donaldem Tuskiem. Tymczasem PO przeznaczyło to stanowisko dla Bronisława Komorowskiego.
W środę ruszają oficjalnie pierwsze rozmowy koalicyjne między PLS a PO. Wygląda na to, że lider PSL nie chce wchodzić do rządu. - Dwa razy byłem premierem, wiem ile to kosztuje, więc nie muszę się tak emocjonować stanowiskami. Nie muszę być w rządzie - powiedział w Radiu Zet Pawlak.
- A chciałby pan być marszałkiem Sejmu? - pytała dziennikarka.
Waldemar Pawlak: - Będzie to przedmiot dzisiejszego spotkania z panem Tuskiem.
Jeśli Pawlak będzie się upierał przy fotelu marszałka, rozmowy mogą się skomplikować. Jak podkreślają liderzy PO, marszałkiem Sejmu powinien zostać Bronisław Komorowski. - Mam nadzieję, że PSL zgodzi się na to - mówił w TVN 24 Donald Tusk. Zaś Jarosław Gowin (też w TVN24) dodawał: - Pawlak powinien być w rządzie, by mieć kontrolę nad ministrami z PSL. Nie mogą być oni sterowani z tylnego siedzenia.
Dzisiejsze gazety donoszą o warunkach zawarcia sojuszu z przez ludowców.
"Rzeczpospolita" pisze, że PSL chciałoby, aby w nowym rządzie zostało utworzone stanowisko koordynatora ds. informatyzacji kraju oraz zespół ds. infrastruktury, który koordynowałby prace kilku resortów. Ludowcy są jednak przekonani, że sprawy personalne nie będą trudne do uzgodnienia. - W sprawie obsady ministerstw na pewno się dogadamy - mówi "Rz" Eugeniusz Kłopotek, który po dwuletniej przerwie wraca do Sejmu. Pytany, co może być kością niezgody w przyszłej koalicji PO-PSL, Kłopotek stwierdza, że podatek liniowy. - To najtrudniejsza sprawa, bo my w programie mamy podatek progresywny - zauważa.
Oprócz "Rzeczpospolitej", także "Dziennik" pisze, jakie resorty chciałoby objąć PSL. Poza ministerstwem są to: resort ochrony środowiska, budownictwa i infrastruktury. Według "Dz", najważniejsza walka toczyć się będzie o Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. PSL zabiega o nie szczególnie, bo uzyskałoby wpływ na wydatkowanie ogromnych środków unijnych. Na czele resortu mógłby stanąć Janusz Piechociński, wiceszef PSL. Politycy PO starają się jednak powściągnąć apetyty ludowców. - Wszystko zdecyduje się podczas negocjacji, ale to ministerstwo ma tak wielkie znaczenie, że powinno przynależeć do Platformy - mówi Sławomir Nitras, poseł PO.
Kto odpowie za finanse?
Według "Dziennika", problemem może być również obsadzenie stanowiska szefa resortu finansów. Poważnym kandydatem wydaje się były premier Jan Krzysztof Bielecki, obecnie prezes PEKAO SA. Wśród kandydatów wymienia się także Mirosława Gronickiego - b. ministra finansów w rządzie Marka Belki. PSL, choć nie będzie wskazywać przyszłego ministra finansów, chce mieć na to wpływ. Zdaniem doradzającej ludowcom w sprawach finansów prof. Elżbiety Chojną-Duch, jest mało realne, że PSL mogłoby zgodzić się na to, by ministrem finansów został Leszek Balcerowicz, o czym wczoraj informowały niektóre media. Podobnego zdania jest Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
Zdaniem Bochniarz, możliwa jest propozycja dla Gronickiego, ale i on nie jest pewniakiem. Zaznacza, że środowiska biznesowe mają nadzieję, że w kluczowych resortach gospodarczych zamiast polityków pojawią się eksperci. Jednym z nich mógłby być Rafał Antczak, doradca PO, jeden z członków rady fundacji CASE, której szefową jest żona Leszka Balcerowicza - Ewa. Drugim - ekonomista banku BPH Ryszard Petru.
Szybko i z uśmiechem?
Tusk podkreśla, że Platforma jest z PSL w stałych kontaktach. - Wygląda na to, że nasze ustalenia będą przeprowadzone szybko i chyba z uśmiechem, na co Polska jak sądzimy czeka - dodał. Wcześniej Tusk powiedział, że chciałby z PSL "bardzo poważnie rozmawiać o współpracy rządowej". Szef PO spodziewa się, że rozmowa ta będzie bardzo pożyteczna, chociaż - jak dodał - "nie należy się spodziewać, żeby w najbliższych kilkudziesięciu godzinach wyniknęły z tego konkretne decyzje personalne".
Z kolei w piątek zbiera się Naczelny Komitet Wykonawczy PSL oraz nowy klub parlamentarny Stronnictwa. Lider ludowców Waldemar Pawlak ma wtedy przedstawić zespół roboczy, który będzie negocjował z Platformą Obywatelską warunki koalicji. Jak powiedział we wtorek w TVN24 Marek Sawicki ze Stronnictwa, PSL przed przystąpieniem do rozmów koalicyjnych nie stawia żadnych warunków.
tea
Będzie dobrze!
komentarzy
Środa [24.10.2007, 11:47]
Ile osób dostało pracę w komendzie stołecznej za łapówki?
Dwaj funkcjonariusze i czterej kandydaci do pracy w policji lub pośrednicy - to kolejni aresztowani w bulwersującej aferze dotyczącej załatwienia za łapówki etatów w Komendzie Stołecznej Policji.
Cała szóstka została zatrzymana kilka dni temu. - Zarzuty korupcji, płatnej protekcji i poświadczania nieprawdy postawiliśmy w tej sprawie 45 osobom. Blisko połowa to policjanci - mówi nam Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Średnia stawka 5 tys.
Od ponad roku wydział do walki z przestępczością zorganizowaną prowadzi śledztwo w sprawie załatwiania pracy za łapówki w stołecznej policji. Już dziś wiadomo, że początkowe szacunki, według których od 2003 r. do połowy 2005 r. w ten sposób posadę zdobyło co najmniej sto osób, nie są przesadzone. Data nie jest przypadkowa. Korupcyjny proceder Komenda Główna Policji zatrzymała w połowie 2005 roku, bo zmieniła zasady naboru do pracy. Od tego czasu kandydat dostaje numer identyfikacyjny, którym posługuje się przez cały proces rekrutacyjny. Jego nazwisko jest anonimowe, co uniemożliwia nadużycia.
Wśród zatrzymanych w ubiegłym tygodniu są dwaj policjanci. Dariusz N., funkcjonariusz z kilkuletnim stażem, chciał się przenieść do komendy położonej bliżej domu. Miał zapłacić za to tysiąc złotych. Te "koszty" szybko sobie zrekompensował: za pięć tys. złotych obiecał załatwić znajomemu etat w BOR.
Drugi z aresztowanych policjantów Dawid K. podjął się pośrednictwa w załatwieniu pracy w policji dla znajomego. Obiecał też wyciągnąć z kłopotów kolegę, który miał "dyscyplinarkę". Miał wziąć pięć tys. zł i dać je Adamowi F. - emerytowanemu funkcjonariuszowi z Piaseczna, który jest głównym podejrzanym w tej sprawie.
Życie Warszawy 18.10
Zajebiście
komentarze
Wtorek [23.10.2007, 10:32]
Poniedziałek
Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.
Wtorek
Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.
Środa
Donald Tusk obniżył podatki - od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą 1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia - pielęgniarka zarabia średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto.
Nauczyciele zarabiają od środy 8300 zł netto, a urzędnicy 6250.
Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące lekarzy z Niemiec, Francji i Irlandii by podjąć pracę w polskich szpitalach.
Czwartek
W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie - UE ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do Rosji.
Piątek
W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz - nowa minister infrastruktury - przecięła 6000 wstęg w ciągu 18 godzin
Sobota
Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko - bez kozery - pięćset tysięcy.
Niedziela
Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.
PS
Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka już nigdy nie drożały.
komentarzy
Piątek [19.10.2007, 16:29]
Masowe egzekucje w Iranie
12 OSÓB POWIESZONO ZA PRZESTĘPSTWA
Co roku w Iranie wykonuje się ponad 2 tysiące egzekucji
W więzieniu Evin w Teheranie powieszono 8 mężczyzn i kobietę, kolejnych trzech mężczyzn pozbawiono życia publicznie w mieście Sziraz. Powieszeni przestępcy to gwałciciele i mordercy.
Według korespondentów, rosnąca liczba wykonywanych egzekucji, których odbywa się co roku kilka tysięcy w Iranie, wynika z rządowego planu walki z przestępczością.
- Rząd chce przestraszyć przestępców - komentuje korespondent BBC.
Trzech mężczyzn powieszonych w Sziraz zostało skazanych za gwałt, kobieta powieszona w Teheranie zaś za zamordowanie swojego pracownika.
Organizacja Amnesty International krytykuje Iran za rosnącą liczbę wykonywanych egzekucji, podając zestawienie danych: we wrześniu tego roku wykonano 210 egzekucji, w porównaniu z 177 we wrześniu poprzedniego roku.
Iran odrzuca zarzuty i odmawia słuchania "zachodnich hipokrytów" powołując się na suwerenne, niezależne systemy prawne w krajach.
tan
Mocny tytuł, ale z masowością na prawie 70 mln. ludności, to bym nie przesadzał.
Swojąa drogą w Polsce...
komentarzy
Czwartek [18.10.2007, 16:27]
2 lata za pedofilskie zdjęcia w e-mailu
Czeski prezydent Vaclav Klaus podpisał w czwartek ustawę, wprowadzającą do kodeksu karnego zakaz posiadania pornografii dziecięcej.
Do dwóch lat więzienia grozić będzie za "przechowywanie fotograficznego, filmowego, komputerowego lub innego pornograficznego obrazu, który przedstawia lub w inny sposób wykorzystuje dziecko".
Zakazującą posiadania pornografii dziecięcej nowelizację kodeksu karnego czeska Izba Poselska uchwaliła jeszcze w czerwcu. Senat zwrócił jednak ustawę izbie niższej, argumentując, że przepis o zakazie posiadania takiej pornografii mógłby być łatwo nadużywany i służyć do prowokacji, dokonywanych np. w formie przesyłek e- mailowych.
Izba Poselska obaliła senackie weto, uchwalając pod koniec września ustawę w oryginalnej wersji.
komentarzy
Centrum Wypędzonych nie jest pewne
ZA ODRĄ TRWA DEBATA NA TEMAT UPAMIĘTNIENIA WYSIEDLEŃ
Erika Steinbach ogłosiła sukces, ale może nie mieć z rządowym projektem nic wspólnego
PAP/EPA/Johannes Eisele
Niemiecki rząd uznał doniesienia mediów o porozumieniu w sprawie budowy ośrodka dokumentacyjnego poświęconego Niemcom wysiedlonym po II wojnie światowej za przedwczesne.
Rzecznik rządu Ulrich Wilhelm powiedział dziennikarzom w Berlinie, że przygotowania są "bardzo zaawansowane", lecz wewnętrzne uzgodnienia nadal trwają.
Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" donosi, że minister stanu ds. kultury Bernd Neumann z CDU oraz wiceprzewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse z SPD doszli do porozumienia w kwestii planowanego ośrodka dokumentacyjnego. Placówka ma być podporządkowana Niemieckiemu Muzeum Historii w Berlinie i finansowana w całości z budżetu centralnego. Na przyszły rok zarezerwowano na ten cel 1,2 mln euro.
Projekt bez Steinbach
W rozmowie z gazetą Thierse podkreślił także, że kierowany przez Erikę Steinbach Związek Wypędzonych nie uczestniczy w realizacji rządowego projektu.
Wolfgang Thierse wiceprzewodniczący BundestaguW wywiadzie udzielonym telewizji ARD wiceszef Bundestagu powtórzył, że projekt rządowy nie ma nic wspólnego z projektem "Centrum przeciwko Wypędzeniom" Steinbach.
- Nie chcemy, by problematyka wypędzeń i związanych z tym cierpień doprowadziła do nowych narodowych sporów i do podziałów w Europie, m.in. z naszym sąsiadem, Polską. - stwierdził Thierse
W komentarzu telewizji ARD podkreślono, że przyszła rola Steinbach w tym przedsięwzięciu jest nadal niejasna. Szefowa BdV chciałaby odgrywać czołową rolę w tej placówce, natomiast SPD jest temu zdecydowanie przeciwna.
ARD informowała już dzień wcześniej na swojej stronie internetowej, że Steinbach zdementowała doniesienia Thiersego. - Zgodnie z ustaleniami, niemieccy wypędzeni będą reprezentowani w najważniejszych gremiach tego rządowego ośrodka dokumentacyjnego - powiedziała szefowa Związku Wypędzonych.
Dyskusja w Bundestagu
Plany dotyczące placówki poświęconej ofiarom wysiedleń były także przedmiotem dyskusji w Bundestagu. Deputowani Zielonych pytali, czy po zmianie rządu w Polsce strona niemiecka ma zamiar wykonać jakiś gest, który mogłyby stać się "nowym początkiem"
- W przeciwnym wypadku Niemcy mogą stracić szansę na polepszenie relacji z Polską - ostrzegał poseł Zielonych Rainder Steenblock.
Jego partyjny kolega Volker Beck sugerował, by rząd w Berlinie skonsultował, przed podjęciem ostatecznej decyzji, projekt z Polską. Dodał, że niemiecki rząd powinien też rozwiązać sprawę niemieckich roszczeń majątkowych wobec Polski.
Sekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych Hans Bernhard Beus wyjaśnił posłom, że rząd zamierza przygotować we własnym zakresie całościowy projekt "widocznego znaku", a dopiero potem przedstawić go parlamentowi i opinii publicznej. Zastrzegł, że autorzy projektu uwzględnili uwagi zagranicznych naukowców, w tym z Polski. Beus podkreślił, że planowana placówka poświęcona będzie nie tylko Niemcom, lecz wszystkim ofiarom wypędzeń. Wiceminister nie ustosunkował się jednak do kwestii roszczeń.
ALX
To pewnie nic takiego. Niedźwiedź na Krupówkach.