Kraj w żałobie
- Przyczyną zgonu był prawdopodobnie wylew. Henryk N. zmarł między godz. 8.15 a 8.30, w czasie zajęć świetlicowych - poinformowała Luiza Sałapa.
Niewiadomski, ochrzczony przez półświatek "Dziadem", sam twierdził, że nigdy nie miał takiego pseudonimu. Odbywał orzeczone prawomocnie kary 8 i 2 lat więzienia za podżeganie do zabójstwa i znieważenie prokuratorów, którego dokonał w trakcie swego procesu, a także obrót narkotykami. Miał 59 lat.
"Dziad", obok takich gangsterów jak Andrzej Kolikowski "Pershing" czy Jeremiasz Barański "Baranina" (pierwszy został zabity w mafijnych porachunkach, drugi powiesił się w wiedeńskim areszcie, gdy czekał na swój proces), to legenda półświatka.
W latach 90. media rozpisywały się o rywalizacji grup pruszkowskiej, której miał przewodzić "Pershing" z wołomińską - z "Dziadem" na czele. Czasem mówiono jednak, że "Dziad" i "Pershing" to tylko figuranci, bo naprawdę Wołominem rządzi brat "Dziada" Wiesław Niewiadomski -"Wariat" (zginął w porachunkach gangsterskich na Pradze), a Pruszkowem -"Baranina" i osoby jeszcze wyżej od nich postawione.
(PAP)

Chciałoby się powiedzieć: jakie życie taka śmierć..., ale ten przestępca dożył swoich chwil w spokoju.
Chyba jako jeden z nielicznych sukcesów organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
Swoją drogą tak zmarł sobie na rok przed wyjściem. Wylew na skutek czego? Dobra srał to pies, choć gazety od pewnego juz czasu spekulowały, co będzie jak wyjdzie?